ślub

Dlaczego dzień ślubu nie był najszczęśliwszym dniem w moim życiu

Tak, nie przeczytałaś/łeś źle.  

Czy coś się stało, fryzjer źle mnie uczesał, ktoś się upił i zrobił obciach, pobrudziłam się czymś? Czy wydarzyła się jakakolwiek inna sytuacja, która może zepsuć ślub? Nie.

 

To pewnie zastanowi Cię o co chodzi, przecież każda dziewczynka od małego pragnie tego jednego, wielkiego dnia, kiedy będzie miała piękną białą suknię i wszystko będzie idealnie. Miałam piękną białą suknię, a dokładnie koronkowy top i do tego długą spódnicę i było super.

 

Uwielbiam oglądać krótki film, który nakręciła moja siostra ze szwagrem i zdjęcia, mam wspaniałe wspomnienia ale pod koniec dnia, po niedużym przyjęciu byłam naprawdę zmęczona i bardzo ucieszyłam się kiedy wróciliśmy do domu 🙂 I tak sobie myślę, że panny młode, które planują ślub z dużym wyprzedzeniem, zwykle ze względu na wesele, dobrych kilka miesięcy, ponad rok, żyją tylko ślubem. Planują, oglądają, załatwiają, rezerwują ciągle mając w głowie ten dzień, godzinę zero. Dużo kwestii jest odkładane na boczny tor; to po ślubie zrobimy, spotkamy się po ślubie – bo teraz jest dużo na głowie.

 

I w końcu jest TEN DZIEŃ. Jakieś 2-3 dni potem są jeszcze emocje, spływają życzenia, ogarniacie kwiaty, żegnacie rodzinę, która przyjechała z daleka. A potem nagle wszystko opada, i jest pustka. Czym teraz żyć?

 

Kiedy dłuższy okres czasu skupiasz się na jednym wydarzeniu, kiedy minie, jest ciężko wrócić do codzienności. Zwłaszcza, że w większości wypadków nie ma jakiś ogromnych zmian po ślubie także nagle może pojawić się myśl “i co, to już? O to tyle hałasu?”.

 

Jak można tego spróbować uniknąć?

 

Pamiętaj, że ślub jest pięknym dniem, ale warto pomyśleć co zmienia w Twoim życiu. Będziesz żoną swojego ukochanego, może zaczniecie niedługo planować dzieci a może dopiero zamieszkacie razem. Niezależnie od tego, która opcja pasuje do Ciebie, najpiękniejsze dni dopiero przed Tobą – narodziny dziecka, jego pierwsze kroki, słowa, wspólne spełnianie marzeń, podróże…

 

Bawią mnie teraz pytania “I jak po ślubie?”. Jest dobrze, w sumie lepiej niż było to jednak ślub zbliżył nas do siebie, i tyle. Ale nie mogę powiedzieć, że ten dzień jakoś zmienił mój świat 🙂  Wiem, że najpiękniejsze dni przed nami.

P.S. Polecam ciekawym stronę GUS, wybierając daną kategorię możemy sprawdzić w czytelnej tabelce ilość małżeństw, rozwodów etc 🙂 zamiast wierzyć w „statystyki” mówiące o tym ile małżeństw się rozpada.

 

ślub